50. EKOLOGIA
Jesiotry osiągają ogromne rozmiary (Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)
Bez współpracy z innymi krajami nadbałtyckimi ten projekt nie miałby szans? Tylko skoordynowane działania i wymiana doświadczeń wróżą mu powodzenie. Populacja może się rozmnażać wtedy, gdy składa się z co najmniej ze stu niespokrewnionych ze sobą osobników. Różnorodność genetyczna jest bardzo ważna, więc musimy wymieniać młode jesiotry między ośrodkami za granicą.
Larwy jesiotra są małe, wymagają długiego karmienia, najlepiej naturalnym pokarmem. Najpierw jedzą zapasy woreczka żółtkowego, ale później potrzebują pokarmu. Dostają więc pokarm naturalny w formie planktonowych skorupiaków. Nasze pierwsze doświadczenia zmierzały ku temu, żeby najpierw karmić małe jesiotry żywym pokarmem, ale potem zamienić go na pasze dla ryb. Są po prostu tańsze. Okazało się jednak, że jesiotrom bardziej służą warunki zbliżone do naturalnych, więc uznaliśmy, że jak najdłużej powinny dostawać pokarm naturalny.
Optymistycznie zakładaliśmy też, że hodowanie jesiotrów w kilku basenach o średnicy ośmiu metrów, tak jak w hali w Pieczarkach koło Giżycka, załatwi sprawę. Okazało się jednak, że na hodowanie ryb tak długo, o tak dużych rozmiarach, wszędzie jest za mało miejsca. Dorosłe osobniki ważą 50–70 kg, a mogą osiągnąć masę ciała przekraczającą 100 kg i 250 cm długości.
20 lat temu nikt z nas nie zakładał, że to będzie takie trudne przedsięwzięcie, począwszy od wychowu larw aż po rozród dorosłych ryb.
Ale pierwsze efekty tej niełatwej pracy już są?
W ubiegłym roku moi koledzy z Pieczarek rozrodzili jesiotry bałtyckie. To był pierwszy rozród w historii tego gatunku na świecie – osobników wyhodowanych w warunkach kontrolowanych z ikry do dorosłości. Do tej pory udawało się rozmnożyć wyłącznie osobniki, które zostały złowione w Kanadzie jako dzikie dorosłe ryby wstępujące na tarło.
My nie mieliśmy wystarczających środków, więc sprowadzaliśmy ikrę albo larwy i przez kilkanaście lat je hodowaliśmy. Koledzy z Niemiec zrobili to inaczej – kupili w Kanadzie dzikie dorosłe jesiotry, który wstępują tam na tarło do Rzeki Świętego Jana. Ze względu na procedury zdrowotne przez dwa lata aklimatyzowano je w basenach w Kanadzie i sprawdzano, czy nie przywiozą do Europy pasożytów i chorób ryb. Dopiero po dwóch latach jesiotry zostały zapakowane do samolotów i przyleciały do Europy.
Po raz pierwszy w życiu podróżowały nie wodą, ale w powietrzu.
I od 2009 roku Niemcy regularnie, co roku, rozradzają w ten sposób jesiotry, a potem wypuszczają je do rzek zlewni Bałtyku. Hodują też małe ryby, ale te jeszcze nie osiągnęły dojrzałości płciowej.
Gdy 20 lat temu naukowcy zaczynali odtwarzanie gatunku, nie sądzili, że będzie to tak skomplikowane przedsięwzięcie (Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta)
Wracając do naszych działań – jesiotry są też odtwarzane w ośrodku, który należy do okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Toruniu. Ściśle ze sobą współpracujemy. Jak wspomniałem, tarło do tej pory odbyło się tylko jeden raz, ale co roku dostajemy larwy ryb albo ikrę od naszych kolegów z Niemiec, dzięki czemu małe wyhodowane z niej jesiotry wypuszczamy do rzek w dorzeczach Wisły i Odry.
W sumie wszyscy międzynarodowi partnerzy restytucji wypuścili kilka milionów młodocianych jesiotrów. Liczymy się z dużą śmiertelnością młodych ryb, mogącą sięgać czasem nawet 50 proc., ale cieszą nas pierwsze przypadki powrotu dojrzałych jesiotrów do Odry na tarło. Pamiętajmy też, że zanim wypuszczone dziś ryby zaczną się rozmnażać, minie około 20 lat.
Ile kosztuje powrót jesiotra do naszych wód?
Do tej pory pieniądze na nasze projekty pochodziły z funduszy unijnych, mniejsze środki dostawaliśmy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Myślę, że na odtwarzanie jesiotra wydano już w Polsce około 10 mln złotych. Jednocześnie pojawiają się koncepcje budowy kolejnych zapór na Wiśle i Odrze, przekształcenie tych rzek w drogi wodne. To osłabia zapał do pracy, bo kompletnie zniweczy nasze działania.
Kilka lat temu do Odry wrócił na tarło jesiotr wypuszczony wcześniej przez naszych kolegów z Niemiec. Ktoś go jednak złowił i zabił. Wiadomo, że ten jesiotr został zabity, bo miał nadajnik?
Nie miał nadajnika telemetrycznego, ale był oznakowany znaczkiem zewnętrznym. Zdjęcie ponaddwumetrowego osobnika dostaliśmy od wędkarzy. Liczymy, że w najbliższych latach więcej tak dużych jesiotrów będzie wstępowało do naszych rzek na tarło.
Będziemy mogli mówić o sukcesie dopiero wtedy, gdy w rzekach powstaną naturalne populacje, które same będą się rozmnażać. Dobre warunki już teraz mają w rzece Niemen na Litwie, gdzie nie ma planów budowy stopni wodnych, i w dolnej części Wisły, poniżej Włocławka. Jednak plany utworzenia drogi wodnej z Wisły i budowy kolejnego stopnia wodnego uniemożliwią jesiotrom dotarcie w miejsca potencjalnych tarlisk i rozmnażanie się. Liczylibyśmy raczej na naturalizowanie rzek. Kawior z jesiotra jest cenionym przysmakiem (Shutterstock)
Dlaczego to jest takie ważne? W czasie migracji do morza jesiotry potrzebują rzek nieprzekształconych. Nocą płyną, a w dzień zatrzymują się w głębokich miejscach, pod martwymi drzewami czy w dołkach. Tam mogą żerować bardzo długo. Ale obecnie spływają do morza szybko, bo nie mają odpowiednich, naturalnych warunków. Gdyby zostały w rzece na dłużej, to lepiej mogłyby ją zapamiętać i wrócić na kolejne tarło. Zwłaszcza że w ich naturze leży powrót do miejsc rozrodu.
Co z wędkarzami i rybakami?
Oni wiedzą, że jesiotry są pod całkowitą, najwyższą ochroną i jeśli złowią jesiotra, muszą go wypuścić. Mamy dobre doświadczenia – część oznakowanych i wypuszczanych przez nas jesiotrów było łowionych po trzy–cztery razy, ale wypuszczano je z powrotem do wody. Wędkarze i rybacy raportowali nam potem, gdzie i kiedy to się wydarzyło. A jesiotry, które można kupić w sklepie?
Pochodzą z hodowli. Ich niewątpliwą zaletą jest fakt, że nie mają ości, a jedynie płytki kostne. Nie jest to ryba tłusta. Bardziej ceniony od wysokobiałkowego mięsa jesiotrów jest jednak ich kawior. Carowie Rosji chętnie go zjadali, i to w dużych ilościach. Nie wiem, czy pani wie, ale Polska jest też liderem w produkcji kawioru z jesiotrów na świecie. Przoduje w tym firma spod Konina, ale kawior ten pochodzi od jesiotrów rosyjskich i syberyjskich. Są łatwiejsze w hodowli niż bałtyckie.
Czytałam, że jesiotry są bardzo wytrzymałe. W latach 20., jak jeszcze łowiono jesiotry w naszych wodach, ryby te najpierw wystawiano na pokaz – ludzie płacili, żeby obejrzeć je z bliska. Potem je polewano wodą, wkładano na wozy, przykrywano gałęziami i wieziono do Moskwy, Petersburga czy Paryża. Taki transport trwał kilkanaście dni, a jesiotry docierały na miejsce przeznaczenia żywe i świeże. Oczywiście na słońcu by padły, ale przy zachowaniu odpowiedniej wilgotności były w stanie przeżyć taką podróż.
Jesiotry należą do wytrzymałych ryb (Shutterstock)
Dzisiaj taki transport byłby nie do pomyślenia.
To prawda. A gdzie można dziś obserwować jesiotry?
W kilku miejscach w Ameryce Północnej, jak płyną na tarło. Mają nadajniki i można śledzić ich wędrówkę. Są grupy pasjonatów, którzy przyjeżdżają w tym czasie nad rzekę i obserwują jesiotry. Te duże ryby pływają w płytkich miejscach, są niepłochliwe. Można podejść, dotknąć jesiotra, odczytać na znaczku, skąd pochodzi. W USA część jesiotrów znajduje się pod opieką plemion indiańskich. Indianie zajmują się ich rozmnażaniem, znakowaniem i wypuszczaniem, za co płaci im amerykański rząd.
Zdarza się, że jesiotry uciekają z hodowli?
Uciekanie ryb z hodowli to poważny problem. Część gatunków może w ten sposób przenosić choroby. Mogą też zacząć się rozmnażać i tworzyć populacje oraz krzyżować z rodzimym gatunkiem.
Przykładów takich ucieczek mamy bardzo dużo, i to na całym świecie. Kiedyś z hodowli w Niemczech uciekły jesiotry syberyjskie i w Dunaju podczas tarła skrzyżowały się ze sterletem. Zresztą do naszych rzek też się dostało wielu uciekinierów z innych wód.
Jak dochodzi do tych ucieczek?
Nikt specjalnie ryb z hodowli nie wypuszcza, ale zdarzają się awarie. Na przykład kilka lat temu na Pomorzu woda przerwała brzegi stawów hodowlanych, zalała je i kilkadziesiąt ton jesiotrów popłynęło do morza. Część z nich padła, sporo wyłowili rybacy, ale sporo uciekinierów mogło też zaadaptować się do nowych warunków i żyją w Bałtyku.
Jesiotry są blisko ze sobą spokrewnione i łatwo się krzyżują. Gdy skrzyżuje się parę tysięcy pojedynczych osobników, to nie ma to większego znaczenia. Na przykład w kanadyjskiej Rzece Świętego Jana, w której jeszcze łowi się jesiotry, żyje od 12 do 18 tys. dorosłych osobników. Jeśli dostanie się tam kilka obcych jesiotrów, nic złego się nie stanie. W naszych wodach, jeśli z pojedynczymi jesiotrami bałtyckimi popłyną na tarło inne jesiotry, uciekinierzy z hodowli lub łowisk wędkarskich, to mogą powstać krzyżówki i popsują nam pracę przy odtwarzaniu gatunku.
Najnowsze wiadomości, poruszające historie, ciekawi ludzie - to wszystko znajdziesz na Gazeta.pl
Kiedy uda się całkiem przywrócić jesiotry w naszych rzekach?
Myślę sobie, że może mój 13-letni syn będzie miał szansę dożyć czasów, w których jesiotry będą na tyle liczne, że będziemy zastanawiali się, co z nimi zrobić.
Dr inż. Andrzej Kapusta. Kierownik Zakładu Ichtiologii, Hydrobiologii i Ekologii Wód w Instytucie Rybactwa Śródlądowego. Prowadzi badania jesiotra bałtyckiego, zajmuje się też ochroną ryb. Wychował się nad Bugiem, mieszka w Olsztynie.
Piątka Weekendu: Jak możemy pomóc jesiotrom?
1. Wspieraj instytucje, które zajmują się ochroną jesiotrów, np. WWF.
2. Bierz udział w akcjach, które wspierają ochronę rzek, są przeciwne ich zabudowie, np. Wolne Rzeki, Koalicja Ratujmy Rzeki.
3. Nie zaśmiecaj rzek.
4. Jeżeli dowiesz się, że ktoś złowił jesiotra, przekaż tę informację do Instytutu Rybactwa Śródlądowego.
5. Zgłoś się jako wolontariusz do karmienia czy wypuszczania jesiotrów. W przyszłym roku będzie to możliwe około 21 maja, podczas Światowego Dnia Ryb Wędrownych.
**************************************************
Jesiotry wyginęły w Wiśle w latach 50, w związku z budową tamy we Włocławsku, która ODCIĘŁA tarliska jesiotra w górze Wisły od Bałtyku. Wcześniej jeszcze spadła na polskiego jesiotra plaga sprowadzonego przez Niemców sumika kanadyjskiego, który okazał się w Europie CHWASTEM, wyjadającym ikrę i narybek jesiotra.
Gdy rozmawiałem w prezesem dolnośląskiego Polskiego Związku Wędkarskiego to powiedział mi, że podczas wizyty w Szwecji, gdzie Jesiotr nie był rybą Generatywną, Szwedzi pokazywali im TYLKO STERLETY ??? czyli jesiotry z Amu- i Syr-darii jako ryby Ogrodowe.
Podczas badań genetycznych jesiotra Bałtyckiego okazało się, że Jesiotr Zachodni – za jakiego był uważany jesiotr bałtycki – nie był bałtyckim jesiotrem PIERWOTNYM. Jesiotr Zachodni ma do 300 kg wagi, gdy Pierwotny jesiotr Bałtycki miał do 600 kg. Jesiotr Bałtycki jednak zachował się na Wschodnim Wybrzeżu USA i Kanady, a na Bałtyku został ZASTĄPIONY Jesiotrem Zachodnim w związku z Przełowieniem – jak śledź Atlantycki.
Po odkryciu przez NAUTILIUSA grenlandzkich łowisk łososia kanadyjskiego popłynęły tam duńskie flotylle łososiowe, w tym pustosząca pomorskie łowisko łososia, bo Polacy NIE UMIELI ŁOWIĆ ŁOSOSIA.
Podczas polsko holenderskiej konferencji w/s odbudowy Odry Przemysłowej powiedziałem, że Budowa tam na Odrze i Wiśle jest głupiego robotą, bo stopnie wodne na Odrze to Odra Przemysłowa DLA budowy Okrętów Podwodnych w systemie Kiruna - Szczecin - Górny Śląsk, gdy Polacy mają Dużo Lepszy system w postaci KANAŁU PRZEMYSŁOWEGO: Górny Śląsk – Sosnowiec – Bydgoszcz, który NEGUJE Kaskadę Wisły. Tama we Włocławku powinna więc być Jak Najszybciej ROZEBRANA, bo jest potrzebna Na Choinkę.
Najbardziej JESIOTROWYMI rzekami w zlewni Bałtyku były Wisła i Odra. Na Odrze tarliska jesiotra były w okolicach Raciborza a na Wiśle od Krakowa do Górnego Śląska. Jesiotr Bałtycki, którego kawior WARSZAWA dostarczała do Paryża pochodził jednak nie z tarlisk wiślanych, ale SMOLTOWNI SMOLEŃSKIECH BIEŁUGI i jesiotra Bałtyckiego Polesia.
To była konkurencja jesiotra Rosyjskiego, który w Wielkiej Masie płynął na Bałtyk z Jeziora Ładoga. W Petersburgu ŻYWE jesiotry ładowano na wozy i przykrywano mokrą faszyną, po czym wozy ładowano na statki, które wiozły je do Francji. Dlatego armia rosyjski zniszczyła w Powstaniu Styczniowym smoltownie smoleńskie i poleskie.
MOJE WNIOSKI PATENTOWE ZWALCZANE PRZEZ SPERMĘ JEROZOLIMSKĄ
01. Rozwiązanie odwiecznego problemu Kalendarza Egipskiego jako pierwotnie Zodiakalnego z Meksyku: 36 x 10 stopni ekliptyki, obecnie 12 x 30 stopni.
02. Minireaktor URSZULA SIPIŃSKA przez dodanie do ODRY Tablicy Mendelejewa, na którego wersji SKODA powstał BRICS (Brazylia-Rosja-Indie-Chiny-AfrykaPd).
03. Silnik spalinowo-parowy VDTW, palący 1/4 OTTA lub DIESLA jako skaperowanym przez Winstona Churchilla w monachijskim Domu Wariatów silniku NADROWSKIEGO.
04. ZŁOTO AFRYKI z żydowskiej dystrybucji Żelaza Śląskiego przez Wenecję.
05. Hipoteka Rzymu na Złocie Afryki i Kataster Jerozolimski ze Wzgórzem Świątynnym jako Pretorium Rzymskim ze Ścianą Płaczu jako Oratorium Wyroków Sądowych.
06. KONWERTOR NA LOKOMOTYWIE z filtrem Ryczkowa i Szczełokowa ze Świerdłowska, WYMUSZAJĄCYM Czystą Metalurgię.
07. ŚRUT BEZOŁOWIOWY w postaci układanych w pakiety lotek żelaznych.
08. NOWA TECHNIKA LOTNICZA, która dyskwalifikująca Technikę, Ekologię, Bezpieczeństwo, Finanse i Komfort samolotem kierowanym Operatywnym silnikiem Tylnym z kontrowymi śmigłami, Wznoszącym i Odpychowym, z analogicznymi 2 silnikami bocznymi: Wznoszącym i Ciągowym.
09. Rozwiązanie zagadki WARSZAWSKIEGO Monopolu Kawiorowego, jako zasilania Wisły, Niemna, Dźwiny i Dniepru narybkiem ze smoltowni poleskich. W Europie było 3 gatunki jesiotra: Jesiotr Zachodni o wadze do 300 kg; Jesiotr Bałtycki BIEŁUGA o wadze do 600 kg oraz jesiotry Rosyjski i Syberyjski zwany przez Rosjan ANTONOV. Kawior Warszawski był czarny czyli z Bieługi. Po zniszczeniu tarlisk i smoltowni poleskich przez armię rosyjską w powstaniu styczniowym miejsce Bieługi zajął Jesiotr Zachodni i Rosyjski a Bieługa BAŁTYCKA stała się jesiotrem WĘDROWNYM. Nazwa ANTONOV pochodzi od witezia Antoniusza, który budował Wielki Mur Chiński i zginął w walce z Albańczykami i Macedończykami na Lechowym Polu pod Wiedniem w roku 339 pne. Bieługa GRUZIŃSKA to tarlaki z bagien Kolchidy, jak Bałtycka z bagien poleskich, a Dwutonowe egzemplarze były mutantami behawioralnymi z założonych Ukazem carskim tarlisk wołżańskich.
10. Zastąpienie Bażanta Rzymskiego w taktyce czechosłowackiej Czubatką Polską, której hodowla została wprawdzie zniszczona przez komunistów, ale zrobiła światową karierę jako Ogrodowa Kura Ozdobna, dla zwalczania chwastów i plag szkodników owadzich w rolnictwie i leśnictwie. Z tym wiąże się wniosek zwalczania plagi myszy Dropiem Węgierskim, ale Dyrektor Gucwiński powiedział mi, że SPRAWDZILI TO ZARAZ i okazało się, że do łykania myszy lepsze są dropie afrykańskie.
Rozwiązałem 200 problemów historycznych i ekologicznych uważanych za NIEROZWIĄZYWALNE: +http://wandaluzja.pl/index.php?p=
Kawior ANTONOV i SYRENA w herbie Warszawy zdają się mówić, że twórcą przemysłu jesiotrowo-kawiorowego był witeź Antoniusz w IV wieku p.n.e. - budowniczy Wielkiego Muru Chińskiego – co awansowało Warszawę. To świadczy też, że Wielki Mur Chiński był Granicą Celną, nie tylko dla Jedwabiu, który uczynił z Chin POTĘGĘ PRZEMYSŁOWĄ.
Anglicy dziwili się, DLACZEGO Solidarność oddała Za Bezcen Wełnę Bielską – JEDYNĄ Konkurencję Wełny Angielskiej ??? To co Polacy budowali od średniowiecza zostało spuszczone do Waterklozetu, jak Bagnet Z Siedzenia Katarzyny Wielkiej.
Car Aleksander II kazał przenieść Poleski Przemysł Jesiotrowo-Kawiorowy na Wołgę, co było zniszczeniem WARSZAWSKIEJ i Rosyjskiej Potencji Kawiorowej.
Kiedyś marzyłem, że pojadę do Francji, zasiądę przy jednym stole z Francuzami - których języka nie rozumiałem - i będę jeść razem z nimi oliwki, a potem zapłacę ILE ZECHCĄ. Nie każdy jest Mickiewiczem, który napisał w ankiecie: WSZYSTKIE JĘZYKI EUROPEJSKIE Z WYJĄTKIEM DWÓCH.
Larwy jesiotra są małe, wymagają długiego karmienia, najlepiej naturalnym pokarmem. Najpierw jedzą zapasy woreczka żółtkowego, ale później potrzebują pokarmu. Dostają więc pokarm naturalny w formie planktonowych skorupiaków. Nasze pierwsze doświadczenia zmierzały ku temu, żeby najpierw karmić małe jesiotry żywym pokarmem, ale potem zamienić go na pasze dla ryb. Są po prostu tańsze. Okazało się jednak, że jesiotrom bardziej służą warunki zbliżone do naturalnych, więc uznaliśmy, że jak najdłużej powinny dostawać pokarm naturalny.
Optymistycznie zakładaliśmy też, że hodowanie jesiotrów w kilku basenach o średnicy ośmiu metrów, tak jak w hali w Pieczarkach koło Giżycka, załatwi sprawę. Okazało się jednak, że na hodowanie ryb tak długo, o tak dużych rozmiarach, wszędzie jest za mało miejsca. Dorosłe osobniki ważą 50–70 kg, a mogą osiągnąć masę ciała przekraczającą 100 kg i 250 cm długości.
20 lat temu nikt z nas nie zakładał, że to będzie takie trudne przedsięwzięcie, począwszy od wychowu larw aż po rozród dorosłych ryb.
Ale pierwsze efekty tej niełatwej pracy już są?
W ubiegłym roku moi koledzy z Pieczarek rozrodzili jesiotry bałtyckie. To był pierwszy rozród w historii tego gatunku na świecie – osobników wyhodowanych w warunkach kontrolowanych z ikry do dorosłości. Do tej pory udawało się rozmnożyć wyłącznie osobniki, które zostały złowione w Kanadzie jako dzikie dorosłe ryby wstępujące na tarło.
My nie mieliśmy wystarczających środków, więc sprowadzaliśmy ikrę albo larwy i przez kilkanaście lat je hodowaliśmy. Koledzy z Niemiec zrobili to inaczej – kupili w Kanadzie dzikie dorosłe jesiotry, który wstępują tam na tarło do Rzeki Świętego Jana. Ze względu na procedury zdrowotne przez dwa lata aklimatyzowano je w basenach w Kanadzie i sprawdzano, czy nie przywiozą do Europy pasożytów i chorób ryb. Dopiero po dwóch latach jesiotry zostały zapakowane do samolotów i przyleciały do Europy.
Po raz pierwszy w życiu podróżowały nie wodą, ale w powietrzu.
I od 2009 roku Niemcy regularnie, co roku, rozradzają w ten sposób jesiotry, a potem wypuszczają je do rzek zlewni Bałtyku. Hodują też małe ryby, ale te jeszcze nie osiągnęły dojrzałości płciowej.
Gdy 20 lat temu naukowcy zaczynali odtwarzanie gatunku, nie sądzili, że będzie to tak skomplikowane przedsięwzięcie (Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta)
Wracając do naszych działań – jesiotry są też odtwarzane w ośrodku, który należy do okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Toruniu. Ściśle ze sobą współpracujemy. Jak wspomniałem, tarło do tej pory odbyło się tylko jeden raz, ale co roku dostajemy larwy ryb albo ikrę od naszych kolegów z Niemiec, dzięki czemu małe wyhodowane z niej jesiotry wypuszczamy do rzek w dorzeczach Wisły i Odry.
W sumie wszyscy międzynarodowi partnerzy restytucji wypuścili kilka milionów młodocianych jesiotrów. Liczymy się z dużą śmiertelnością młodych ryb, mogącą sięgać czasem nawet 50 proc., ale cieszą nas pierwsze przypadki powrotu dojrzałych jesiotrów do Odry na tarło. Pamiętajmy też, że zanim wypuszczone dziś ryby zaczną się rozmnażać, minie około 20 lat.
Ile kosztuje powrót jesiotra do naszych wód?
Do tej pory pieniądze na nasze projekty pochodziły z funduszy unijnych, mniejsze środki dostawaliśmy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Myślę, że na odtwarzanie jesiotra wydano już w Polsce około 10 mln złotych. Jednocześnie pojawiają się koncepcje budowy kolejnych zapór na Wiśle i Odrze, przekształcenie tych rzek w drogi wodne. To osłabia zapał do pracy, bo kompletnie zniweczy nasze działania.
Kilka lat temu do Odry wrócił na tarło jesiotr wypuszczony wcześniej przez naszych kolegów z Niemiec. Ktoś go jednak złowił i zabił. Wiadomo, że ten jesiotr został zabity, bo miał nadajnik?
Nie miał nadajnika telemetrycznego, ale był oznakowany znaczkiem zewnętrznym. Zdjęcie ponaddwumetrowego osobnika dostaliśmy od wędkarzy. Liczymy, że w najbliższych latach więcej tak dużych jesiotrów będzie wstępowało do naszych rzek na tarło.
Będziemy mogli mówić o sukcesie dopiero wtedy, gdy w rzekach powstaną naturalne populacje, które same będą się rozmnażać. Dobre warunki już teraz mają w rzece Niemen na Litwie, gdzie nie ma planów budowy stopni wodnych, i w dolnej części Wisły, poniżej Włocławka. Jednak plany utworzenia drogi wodnej z Wisły i budowy kolejnego stopnia wodnego uniemożliwią jesiotrom dotarcie w miejsca potencjalnych tarlisk i rozmnażanie się. Liczylibyśmy raczej na naturalizowanie rzek. Kawior z jesiotra jest cenionym przysmakiem (Shutterstock)
Dlaczego to jest takie ważne? W czasie migracji do morza jesiotry potrzebują rzek nieprzekształconych. Nocą płyną, a w dzień zatrzymują się w głębokich miejscach, pod martwymi drzewami czy w dołkach. Tam mogą żerować bardzo długo. Ale obecnie spływają do morza szybko, bo nie mają odpowiednich, naturalnych warunków. Gdyby zostały w rzece na dłużej, to lepiej mogłyby ją zapamiętać i wrócić na kolejne tarło. Zwłaszcza że w ich naturze leży powrót do miejsc rozrodu.
Co z wędkarzami i rybakami?
Oni wiedzą, że jesiotry są pod całkowitą, najwyższą ochroną i jeśli złowią jesiotra, muszą go wypuścić. Mamy dobre doświadczenia – część oznakowanych i wypuszczanych przez nas jesiotrów było łowionych po trzy–cztery razy, ale wypuszczano je z powrotem do wody. Wędkarze i rybacy raportowali nam potem, gdzie i kiedy to się wydarzyło. A jesiotry, które można kupić w sklepie?
Pochodzą z hodowli. Ich niewątpliwą zaletą jest fakt, że nie mają ości, a jedynie płytki kostne. Nie jest to ryba tłusta. Bardziej ceniony od wysokobiałkowego mięsa jesiotrów jest jednak ich kawior. Carowie Rosji chętnie go zjadali, i to w dużych ilościach. Nie wiem, czy pani wie, ale Polska jest też liderem w produkcji kawioru z jesiotrów na świecie. Przoduje w tym firma spod Konina, ale kawior ten pochodzi od jesiotrów rosyjskich i syberyjskich. Są łatwiejsze w hodowli niż bałtyckie.
Czytałam, że jesiotry są bardzo wytrzymałe. W latach 20., jak jeszcze łowiono jesiotry w naszych wodach, ryby te najpierw wystawiano na pokaz – ludzie płacili, żeby obejrzeć je z bliska. Potem je polewano wodą, wkładano na wozy, przykrywano gałęziami i wieziono do Moskwy, Petersburga czy Paryża. Taki transport trwał kilkanaście dni, a jesiotry docierały na miejsce przeznaczenia żywe i świeże. Oczywiście na słońcu by padły, ale przy zachowaniu odpowiedniej wilgotności były w stanie przeżyć taką podróż.
Jesiotry należą do wytrzymałych ryb (Shutterstock)
Dzisiaj taki transport byłby nie do pomyślenia.
To prawda. A gdzie można dziś obserwować jesiotry?
W kilku miejscach w Ameryce Północnej, jak płyną na tarło. Mają nadajniki i można śledzić ich wędrówkę. Są grupy pasjonatów, którzy przyjeżdżają w tym czasie nad rzekę i obserwują jesiotry. Te duże ryby pływają w płytkich miejscach, są niepłochliwe. Można podejść, dotknąć jesiotra, odczytać na znaczku, skąd pochodzi. W USA część jesiotrów znajduje się pod opieką plemion indiańskich. Indianie zajmują się ich rozmnażaniem, znakowaniem i wypuszczaniem, za co płaci im amerykański rząd.
Zdarza się, że jesiotry uciekają z hodowli?
Uciekanie ryb z hodowli to poważny problem. Część gatunków może w ten sposób przenosić choroby. Mogą też zacząć się rozmnażać i tworzyć populacje oraz krzyżować z rodzimym gatunkiem.
Przykładów takich ucieczek mamy bardzo dużo, i to na całym świecie. Kiedyś z hodowli w Niemczech uciekły jesiotry syberyjskie i w Dunaju podczas tarła skrzyżowały się ze sterletem. Zresztą do naszych rzek też się dostało wielu uciekinierów z innych wód.
Jak dochodzi do tych ucieczek?
Nikt specjalnie ryb z hodowli nie wypuszcza, ale zdarzają się awarie. Na przykład kilka lat temu na Pomorzu woda przerwała brzegi stawów hodowlanych, zalała je i kilkadziesiąt ton jesiotrów popłynęło do morza. Część z nich padła, sporo wyłowili rybacy, ale sporo uciekinierów mogło też zaadaptować się do nowych warunków i żyją w Bałtyku.
Jesiotry są blisko ze sobą spokrewnione i łatwo się krzyżują. Gdy skrzyżuje się parę tysięcy pojedynczych osobników, to nie ma to większego znaczenia. Na przykład w kanadyjskiej Rzece Świętego Jana, w której jeszcze łowi się jesiotry, żyje od 12 do 18 tys. dorosłych osobników. Jeśli dostanie się tam kilka obcych jesiotrów, nic złego się nie stanie. W naszych wodach, jeśli z pojedynczymi jesiotrami bałtyckimi popłyną na tarło inne jesiotry, uciekinierzy z hodowli lub łowisk wędkarskich, to mogą powstać krzyżówki i popsują nam pracę przy odtwarzaniu gatunku.
Najnowsze wiadomości, poruszające historie, ciekawi ludzie - to wszystko znajdziesz na Gazeta.pl
Kiedy uda się całkiem przywrócić jesiotry w naszych rzekach?
Myślę sobie, że może mój 13-letni syn będzie miał szansę dożyć czasów, w których jesiotry będą na tyle liczne, że będziemy zastanawiali się, co z nimi zrobić.
Dr inż. Andrzej Kapusta. Kierownik Zakładu Ichtiologii, Hydrobiologii i Ekologii Wód w Instytucie Rybactwa Śródlądowego. Prowadzi badania jesiotra bałtyckiego, zajmuje się też ochroną ryb. Wychował się nad Bugiem, mieszka w Olsztynie.
Piątka Weekendu: Jak możemy pomóc jesiotrom?
1. Wspieraj instytucje, które zajmują się ochroną jesiotrów, np. WWF.
2. Bierz udział w akcjach, które wspierają ochronę rzek, są przeciwne ich zabudowie, np. Wolne Rzeki, Koalicja Ratujmy Rzeki.
3. Nie zaśmiecaj rzek.
4. Jeżeli dowiesz się, że ktoś złowił jesiotra, przekaż tę informację do Instytutu Rybactwa Śródlądowego.
5. Zgłoś się jako wolontariusz do karmienia czy wypuszczania jesiotrów. W przyszłym roku będzie to możliwe około 21 maja, podczas Światowego Dnia Ryb Wędrownych.
**************************************************
Jesiotry wyginęły w Wiśle w latach 50, w związku z budową tamy we Włocławsku, która ODCIĘŁA tarliska jesiotra w górze Wisły od Bałtyku. Wcześniej jeszcze spadła na polskiego jesiotra plaga sprowadzonego przez Niemców sumika kanadyjskiego, który okazał się w Europie CHWASTEM, wyjadającym ikrę i narybek jesiotra.
Gdy rozmawiałem w prezesem dolnośląskiego Polskiego Związku Wędkarskiego to powiedział mi, że podczas wizyty w Szwecji, gdzie Jesiotr nie był rybą Generatywną, Szwedzi pokazywali im TYLKO STERLETY ??? czyli jesiotry z Amu- i Syr-darii jako ryby Ogrodowe.
Podczas badań genetycznych jesiotra Bałtyckiego okazało się, że Jesiotr Zachodni – za jakiego był uważany jesiotr bałtycki – nie był bałtyckim jesiotrem PIERWOTNYM. Jesiotr Zachodni ma do 300 kg wagi, gdy Pierwotny jesiotr Bałtycki miał do 600 kg. Jesiotr Bałtycki jednak zachował się na Wschodnim Wybrzeżu USA i Kanady, a na Bałtyku został ZASTĄPIONY Jesiotrem Zachodnim w związku z Przełowieniem – jak śledź Atlantycki.
Po odkryciu przez NAUTILIUSA grenlandzkich łowisk łososia kanadyjskiego popłynęły tam duńskie flotylle łososiowe, w tym pustosząca pomorskie łowisko łososia, bo Polacy NIE UMIELI ŁOWIĆ ŁOSOSIA.
Podczas polsko holenderskiej konferencji w/s odbudowy Odry Przemysłowej powiedziałem, że Budowa tam na Odrze i Wiśle jest głupiego robotą, bo stopnie wodne na Odrze to Odra Przemysłowa DLA budowy Okrętów Podwodnych w systemie Kiruna - Szczecin - Górny Śląsk, gdy Polacy mają Dużo Lepszy system w postaci KANAŁU PRZEMYSŁOWEGO: Górny Śląsk – Sosnowiec – Bydgoszcz, który NEGUJE Kaskadę Wisły. Tama we Włocławku powinna więc być Jak Najszybciej ROZEBRANA, bo jest potrzebna Na Choinkę.
Najbardziej JESIOTROWYMI rzekami w zlewni Bałtyku były Wisła i Odra. Na Odrze tarliska jesiotra były w okolicach Raciborza a na Wiśle od Krakowa do Górnego Śląska. Jesiotr Bałtycki, którego kawior WARSZAWA dostarczała do Paryża pochodził jednak nie z tarlisk wiślanych, ale SMOLTOWNI SMOLEŃSKIECH BIEŁUGI i jesiotra Bałtyckiego Polesia.
To była konkurencja jesiotra Rosyjskiego, który w Wielkiej Masie płynął na Bałtyk z Jeziora Ładoga. W Petersburgu ŻYWE jesiotry ładowano na wozy i przykrywano mokrą faszyną, po czym wozy ładowano na statki, które wiozły je do Francji. Dlatego armia rosyjski zniszczyła w Powstaniu Styczniowym smoltownie smoleńskie i poleskie.
MOJE WNIOSKI PATENTOWE ZWALCZANE PRZEZ SPERMĘ JEROZOLIMSKĄ
01. Rozwiązanie odwiecznego problemu Kalendarza Egipskiego jako pierwotnie Zodiakalnego z Meksyku: 36 x 10 stopni ekliptyki, obecnie 12 x 30 stopni.
02. Minireaktor URSZULA SIPIŃSKA przez dodanie do ODRY Tablicy Mendelejewa, na którego wersji SKODA powstał BRICS (Brazylia-Rosja-Indie-Chiny-AfrykaPd).
03. Silnik spalinowo-parowy VDTW, palący 1/4 OTTA lub DIESLA jako skaperowanym przez Winstona Churchilla w monachijskim Domu Wariatów silniku NADROWSKIEGO.
04. ZŁOTO AFRYKI z żydowskiej dystrybucji Żelaza Śląskiego przez Wenecję.
05. Hipoteka Rzymu na Złocie Afryki i Kataster Jerozolimski ze Wzgórzem Świątynnym jako Pretorium Rzymskim ze Ścianą Płaczu jako Oratorium Wyroków Sądowych.
06. KONWERTOR NA LOKOMOTYWIE z filtrem Ryczkowa i Szczełokowa ze Świerdłowska, WYMUSZAJĄCYM Czystą Metalurgię.
07. ŚRUT BEZOŁOWIOWY w postaci układanych w pakiety lotek żelaznych.
08. NOWA TECHNIKA LOTNICZA, która dyskwalifikująca Technikę, Ekologię, Bezpieczeństwo, Finanse i Komfort samolotem kierowanym Operatywnym silnikiem Tylnym z kontrowymi śmigłami, Wznoszącym i Odpychowym, z analogicznymi 2 silnikami bocznymi: Wznoszącym i Ciągowym.
09. Rozwiązanie zagadki WARSZAWSKIEGO Monopolu Kawiorowego, jako zasilania Wisły, Niemna, Dźwiny i Dniepru narybkiem ze smoltowni poleskich. W Europie było 3 gatunki jesiotra: Jesiotr Zachodni o wadze do 300 kg; Jesiotr Bałtycki BIEŁUGA o wadze do 600 kg oraz jesiotry Rosyjski i Syberyjski zwany przez Rosjan ANTONOV. Kawior Warszawski był czarny czyli z Bieługi. Po zniszczeniu tarlisk i smoltowni poleskich przez armię rosyjską w powstaniu styczniowym miejsce Bieługi zajął Jesiotr Zachodni i Rosyjski a Bieługa BAŁTYCKA stała się jesiotrem WĘDROWNYM. Nazwa ANTONOV pochodzi od witezia Antoniusza, który budował Wielki Mur Chiński i zginął w walce z Albańczykami i Macedończykami na Lechowym Polu pod Wiedniem w roku 339 pne. Bieługa GRUZIŃSKA to tarlaki z bagien Kolchidy, jak Bałtycka z bagien poleskich, a Dwutonowe egzemplarze były mutantami behawioralnymi z założonych Ukazem carskim tarlisk wołżańskich.
10. Zastąpienie Bażanta Rzymskiego w taktyce czechosłowackiej Czubatką Polską, której hodowla została wprawdzie zniszczona przez komunistów, ale zrobiła światową karierę jako Ogrodowa Kura Ozdobna, dla zwalczania chwastów i plag szkodników owadzich w rolnictwie i leśnictwie. Z tym wiąże się wniosek zwalczania plagi myszy Dropiem Węgierskim, ale Dyrektor Gucwiński powiedział mi, że SPRAWDZILI TO ZARAZ i okazało się, że do łykania myszy lepsze są dropie afrykańskie.
Rozwiązałem 200 problemów historycznych i ekologicznych uważanych za NIEROZWIĄZYWALNE: +http://wandaluzja.pl/index.php?p=
Kawior ANTONOV i SYRENA w herbie Warszawy zdają się mówić, że twórcą przemysłu jesiotrowo-kawiorowego był witeź Antoniusz w IV wieku p.n.e. - budowniczy Wielkiego Muru Chińskiego – co awansowało Warszawę. To świadczy też, że Wielki Mur Chiński był Granicą Celną, nie tylko dla Jedwabiu, który uczynił z Chin POTĘGĘ PRZEMYSŁOWĄ.
Anglicy dziwili się, DLACZEGO Solidarność oddała Za Bezcen Wełnę Bielską – JEDYNĄ Konkurencję Wełny Angielskiej ??? To co Polacy budowali od średniowiecza zostało spuszczone do Waterklozetu, jak Bagnet Z Siedzenia Katarzyny Wielkiej.
Car Aleksander II kazał przenieść Poleski Przemysł Jesiotrowo-Kawiorowy na Wołgę, co było zniszczeniem WARSZAWSKIEJ i Rosyjskiej Potencji Kawiorowej.
Kiedyś marzyłem, że pojadę do Francji, zasiądę przy jednym stole z Francuzami - których języka nie rozumiałem - i będę jeść razem z nimi oliwki, a potem zapłacę ILE ZECHCĄ. Nie każdy jest Mickiewiczem, który napisał w ankiecie: WSZYSTKIE JĘZYKI EUROPEJSKIE Z WYJĄTKIEM DWÓCH.
